Wielu przedsiębiorców, którzy lata temu zaciągnęli kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego, dziś zastanawia się, czy mają szansę zakwestionować warunki zawartej umowy. Choć przez długi czas panowało przekonanie, że ochrona prawna dotyczy wyłącznie konsumentów, aktualne orzecznictwo oraz przepisy krajowe i unijne, umożliwiają takowe rozwiązanie. W artykule omawiamy, w jakich sytuacjach przedsiębiorcy mogą dochodzić unieważnienia umowy frankowej oraz na jakich podstawach prawnych mogą się oprzeć. Zapraszamy.
Przedsiębiorca jako frankowicz
Fakt, że kredyt został zaciągnięty przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą, nie oznacza automatycznie, że miał charakter zawodowy. Kluczowe znaczenie ma cel, na jaki środki zostały przeznaczone. Jeżeli pieniądze z kredytu posłużyły na zakup mieszkania dla rodziny, budowę domu lub spłatę zobowiązań niezwiązanych z firmą, taki kredyt może być traktowany jako prywatny.
W praktyce sądowej coraz częściej uwzględnia się faktyczne wykorzystanie środków, a nie tylko formalny status kredytobiorcy. Sąd może uznać, że mimo prowadzenia działalności, umowa miała charakter konsumencki. Istotne są tu dowody, czyli między innymi cel opisany w umowie, zeznania kredytobiorcy i sposób wykorzystania nieruchomości.
Jeśli nieruchomość nie była wykorzystywana w działalności gospodarczej – na przykład nie była wynajmowana, nie mieściła siedziby firmy ani nie służyła uzyskiwaniu dochodu – istnieją podstawy do uznania, że kredyt miał charakter prywatny. W takim przypadku kredytobiorca może korzystać z ochrony prawnej przysługującej konsumentom.
Unieważnienie umowy frankowej przez przedsiębiorcę – możliwe podstawy prawne
Przedsiębiorca, który zawarł umowę kredytu frankowego, może dochodzić jej unieważnienia, nawet jeśli nie przysługuje mu status konsumenta. Podstawę prawną mogą stanowić przepisy Kodeksu cywilnego – przede wszystkim art. 58 § 1 oraz art. 353¹.
Zgodnie z art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą lub mająca na celu jej obejście, jest nieważna. W przypadku kredytów frankowych chodzi najczęściej o zapisy przyznające bankowi jednostronne prawo do ustalania kursu waluty bez jasnych i weryfikowalnych kryteriów. Takie postanowienia naruszają zasady równości stron i są sprzeczne z istotą zobowiązania.
Art. 353¹ k.c. wyznacza granice swobody umów. Umowa nie może naruszać zasad współżycia społecznego, czyli podstawowych norm etycznych obowiązujących w relacjach cywilnoprawnych. W praktyce ocenie podlega to, czy bank działał uczciwie wobec klienta, w sposób transparentny i przewidywalny.
Dodatkowo, mimo braku statusu konsumenta, przedsiębiorca może wskazywać na wadliwość umowy wynikającą z jej jednostronnego uprzywilejowania (na korzyść banku). Jeśli bank zastosował postanowienia, które rażąco naruszają równowagę kontraktową, sąd może uznać je za nieważne.
Przedsiębiorca może w takim przypadku powołać się na przekroczenie dopuszczalnej granicy swobody umów, a także wskazać, że konstrukcja umowy jest sprzeczna z art. 69 ustawy – Prawo bankowe.
Podsumowanie
Przedsiębiorcy, którzy zawarli umowy kredytowe we frankach szwajcarskich, również mogą skutecznie dochodzić swoich praw w sądzie, jeśli zawierają ona rażąco nieuczciwe postanowienia lub naruszają przepisy Prawa cywilnego. Istotne znaczenie ma analiza celu kredytu, treści umowy oraz sposobu jej wykonania. Aby zwiększyć szanse na korzystny wyrok, warto powierzyć sprawę doświadczonej kancelarii frankowej. Z chęcią przeprowadzimy dla Ciebie rzetelną ocenę zapisów w umowie oraz będziemy reprezentować Cię przed sądami wszystkich instancji.




